Wierna rzeka

”Wierna rzeka” to – jak można wyczytać w każdym leksykonie literatury – najpiękniejsza powieść o powstaniu styczniowym. Głównymi bohaterami są powstaniec – książę Józef Odrowąż oraz szlachcianka Salomea Brynicka. I o ile on jest typowym powstańcem, o tyle Salomea to kobieta z krwi i kości, cielesna i seksualna.

Głównym bohaterem jest powstaniec, Józef Odrowąż. Bardzo ciężko ranny w bitwie pod Małogoszczem (24.02.1863), ostatkiem sił zwleka się z pola walki, trafia do majątku Niezdoły, gdzie leczy go Salomea Brynicka, córka zarządcy, pozostająca w opustoszałym dworku ze starym kucharzem Szczepanem. Ich znajomość przekształca się w prawdziwą miłość. Salomea, niczym Izolda, kuruje księcia, zakochuje się w nim i oddaje się mu.  


Opowieść podobna jest do baśni. Niezdoły leżą na drodze nieuczęszczanej, bo niebezpiecznej od wilków. Salomea jest piękna i dobra, jak księżniczka. Jest też bardzo odważna i stać ją na bohaterskie czyny – sprowadza doktora do powstańca. W baśni pojawia się też zła królowa. Jest nią księżna pani, matka Odrowąża, która chociaż kocha Salomeę, za to, że ta wyratowała jej syna, nie może dopuścić do mezaliansu. Wywozi chorego Józefa za granicę, Salomeę pozostawia w majątku z trzosem złotych monet.


Wierna rzeka, czyli nie pomagaj nieznajomemu


Wierna rzeka to – jak można wyczytać w każdym leksykonie literatury – najpiękniejsza powieść o powstaniu styczniowym. Głównymi bohaterami są powstaniec – książę Józef Odrowąż oraz szlachcianka Salomea Brynicka. I o ile on jest typowym powstańcem, który poraniony z bitwy trafia pod skrzydła anioła, leczącego go z ran, o tyle Salomea „aniołem” nie jest. Jest panną z krwi i kości, i co się chyba rzadko zdarza w literaturze polskiej, istotą cielesną i seksualną. Można powiedzieć, że także wyzwoloną.


Czas, w którym żyje, jest bardzo ciężki i nietypowy. Chociaż może dla Polski właśnie typowy, bo mamy rok 1863 i trwa powstanie. Ojciec Salomei brał udział jeszcze w powstaniu listopadowym, a teraz walczy w styczniowym. Panna zostaje sama we dworku, do pomocy ma tylko starego, mrukliwego kucharza Szczepana. Pod koniec zimy do majątku przybłąkuje się powstaniec, a Salomea ukrywa go i leczy. Sytuacja jest bardzo trudna. Kto czytał Przeminęło z wiatrem, z łatwością przypomni sobie tamten głód i wciąż nachodzących Tarę żołnierzy rekwirujących ostatnie jedzenie. Podobnie sytuacja wygląda tutaj. Szczepan i Salomea jedzą wciąż kaszę i tylko kaszę. Żeby nie odebrali jej czy to carscy żołnierze, czy polscy powstańcy – ukrywają ją w sianie. Takie jedzenie to i tak rarytas. Palić w piecach nie ma czym, Szczepan, aby zagotować wodę, wyrąbuje stary płot, otaczający majątek. Połowa budynków jest spalona. Wiele pokoi dworku stoi na głucho pozamykanych. W niektórych straszy duch samobójcy – wuja Dominika. Jest zima.


Świat jest zły i przytłaczający. W tym świecie Salomea, zupełnie jak Scarlett zachowuje przytomność umysłu i ratuje powstańca.


Być może to ta wyjątkowa sytuacja pozwala jej nie zważać na konwenanse. Ona – dwudziestodwuletnia panna – sypia w jednym pokoju z mężczyzną (mogła spać w tamtym pokoju, obok rannego, i nic sobie nie robić z opinii wszystkich ludzi, którzy by o tym wiedzieć mogli). Gdy dwór przeszukiwany jest przez rosyjskich żołnierzy i znajdują krew na materacu – zwalczając wstyd i dumę, wmawia im, że ta krew to jej, menstruacyjna.

Starszyzna zeszła do sypialni i oglądała z uwagą ów materac. Panna Brynicka stała w sąsiedztwie swej pościeli, otoczona przez oficerów, którzy jej się przyglądali ze śmiechem i brutalną bezwzględnością. Na zapytanie majora, co znaczy ta krew na materacu – milczała. Twarz jej była blada, oczy spuszczone na ziemię. W zaciśnięciu jej ust, w rozpostarciu się królewskich brwi, w opadłych na oczy powiekach było tyle odpychającej dumy i obojętności, że to wojskowych podburzało do zemsty.

Co znaczą te ślady krwi? – nastawał major.

Milczała.

Skąd się tu wzięła krew na tym materacu?

Milczała.

Czy pani powiesz, co to znaczy?

Milczała.

Co to jest? – krzyknął jeden z oficerów podsuwając jej pod oczy zakrwawiony materac.

To jest ślad krwi – odpowiedziała spokojnie.

Czyjej?

Mojej.

Powiedziawszy to słowo męczeńskie i bohaterskie – zdobywszy się wobec tych wszystkich mężczyzn noszących oręż na najwyższe dziewicze poświęcenie spłonęła nagle od pożaru wszystkiej krwi, która w jej żyłach pędziła. Zdawało się, że ją krew ta zaleje i że ją wstyd udusi. Oficerowie pomrukiwali z chichotem szturchając się i szepcąc pomiędzy sobą dowcipne komentarze. Panna Salomea uspokoiła się. Cierpliwie słuchała przyciszonych szyderstw, drwin i kpiarskrich pokasływań.


salomea z kochankiem.JPGSalomea ma także doświadczenie erotyczne:

Pocałunek nie był obcy jej wargom. Wychowana w domu, gdzie było wielu chłopców dorastających, kuzynów, krewniaków – gdzie trwał nieustanny zjazd gości, sąsiadów i znajomych – piękna panienka była przedmiotem ciągłej wszystkich pokusy. Nie miała możności odeprzeć wszelkiego rodzaju nagabywań i zalotów, a ulegając im, sama zapoznawała się ze zdradziecką siłą powłóczystych spojrzeń, pierwszych powiewów upodobania, przyjemności zetknięć w ciemnym pokoju i gwałtownych całusów w lica i szyję, niby to wydartych i skradzionych, a właściwie dobrowolnie ofiarowanych. Nikt jednak z przelotnych szczęśliwców nie posiadał uczucia panny Mii. Była to raczej łobuzeria pięknej dziewczyny rozwydrzonej swym powodzeniem, fuga surowej a bujnej natury. Pewien starszy już kuzyn, który przez czas dłuższy bawił w Niezdołach, podobał jej się jako mężczyzna. Był bardziej niż inni elegancki, miły, a co najważniejsze, przystojny. Tego odwiedzała nawet dwa razy w jego stancji gościnnej, ulegając prośbom. Pierwszy raz nie broniła mu pocałunków swych rąk, drugi raz objęć wpół i całunków w policzki i szyję.


A miłość do księcia zawiera w sobie też pożądanie. Mija kocha się z nim wielokrotnie. Bez wyrzutów sumienia. Przepytywana przez jego matkę, mówi o tym wprost:

Całowaliście się?

Tak.

U niego, w nocy, tam?

Tak.

Oddawałaś mu się?

Tak.

Ile razy?

Nie pamiętam.

Obiecywał ci, że się z tobą ożeni?

Obiecywał.

I dlatego mu się oddawałaś?

Nie.


Miłość Salomei i powstańca, chociaż prawdziwa, spełniona i gorąca jest nieszczęśliwa. Wszystko psuje matka Odrowąża, która – jak zła macocha – niszczy ich uczucie i uwozi syna. Wierną rzekę warto przeczytać. Żeromski, który po napisaniu Dziejów grzechu został posądzony o pornografię, i w tym utworze jest bezpruderyjny i bezkompromisowy. Gdy pisze o miłości, pisze o wszystkich jej aspektach, nie tylko tych typowo „romantycznych”.



Zagadnienia:

- powstanie styczniowe: losy powstańca, nastawienie chłopów do powstania styczniowego,

- życie Polaków w czasie powstania (głód, strach, śmierć bliskich, walka o przetrwanie).


- losy Salomei – zakochanej kobiety,

- Salomea jako istota cielesna i seksualna 

brak komentarzy
dodaj komentarz »

najnowsze teksty

Obyczajowość i moda romantyczna
romantyzm
Obyczajowość i moda romantyczna
Młodzi romantycy pozowali więc na Byronów i Werterów, marzyli o niezwykłych czynach i przygodach, o złożeniu życia dla ojczyzny, o pośmiertnej sławie itd. Uczucia swoje stylizowali według nieszczęśliwej miłości romantycznych kochanków, gardzili prozą życia codziennego, ulegali wpływom mody również w zakresie stroju i uczesania.
 
Rozmowa Witolda z Benedyktem
Nad Niemnem
Rozmowa Witolda z Benedyktem
Obowiązkowy do matury fragment powieści Elizy Orzeszkowej ”Nad Niemnem” (pozytywizm), rozmowa Witolda z Benedyktem
 
Lalka - krótkie opracowanie
Lalka
Lalka - krótkie opracowanie
Autor na początku chciał powieść zatytułować „Trzy pokolenia”. Wybrał tytuł „Lalka” odnoszący się do procesu o lalkę (baronowa Krzeszowska oskarżyła o kradzież lalki panią Stawską)
 
Czesław Miłosz o “Panu Tadeuszu”
Pan Tadeusz
Czesław Miłosz o “Panu Tadeuszu”
Wbrew pozorom, a także wbrew świadomym zamiarom autora, “Pan Tadeusz” jest poematem na wskroś metafizycznym, to znaczy jego przedmiotem jest rzadko dostrzegany w codziennie nas otaczającej rzeczywistości ład istnienia jako obraz (czy odbicie w lustrze) czystego Bytu.
 
Dawność osądzona - o wadach szlachty
Pan Tadeusz
Dawność osądzona - o wadach szlachty
Z chorób, które trawiły dawną Rzeczpospolitą, dwie zwłaszcza, jednorodne zresztą, wskazał Mickiewicz wyraźnie w Panu Tadeuszu, jedną zaraz w tytule, drugą w samym rdzeniu akcji. Jedną z nich jest bezsilność prawa, drugą buta, rozpasanie indywidualizmu szlacheckiego. Jedno i drugie kulminuje w anarchizmie
 

zobacz też

Wokulski o kobietach

szukaj



epoki

lektury

wiersze

tematy wypracowań maturalnych

czytanie ze zrozumieniem

wskazówki

polski - Wrocław

cytat tygodnia

Hej, za rok matura!

dla Maturzysty w Selkar.pl


selkar.pl

"Już za rok matura
Czy uda się ją zdać?


selkar.pl
"Lalka" z opracowaniem


selkar.pl

Język polski materiały dla
maturzysty z płytą CD


selkar.pl

Pakiet maturalny


selkar.pl

M jak matura. Motywy literackie


selkar.pl

"Zbrodnia i kara" 
opracowanie+audiobook
korepetycje-ogloszenia.pl kontakt
korepetycje z polskiego