Siadali, jak było poręczniej, kapoty rozpinali z gorąca, pokładali się na stolach. Walili pięściami, aż miski podskakiwały, chwytali się wpół, to za orzydla1, to ułapiali za szyję a raili2, wyżalali się - jak brat przed bratem, kiej ten krześcijan prawy przed krześcijanem i somsiadem.
— Źle jest na świecie! Juści! Marnacja człowiekowi a to biedowanie jeno...
— Poszły, psiekrwie... — Pod stołami psy gryzły się o kości.
...A pociecha ino w tym, kiej somsiad z somsiadem się zejdzie i przy tym kieliszku poredzą, wyżalą się i odpuszczą sobie, co tam jeden drugiemu winowaty —juści, nie to wypasione zboże ni przeoranie granicy, bo to już sądy wiedzą i świadkowie przytwierdzą, komu krzywda i komu sprawiedliwość, ale to, co tam po sąsiedzku przytrafić się przytrafi - czy kiej gadzina spyszcze3 wsadzie, czy baby się poswarzą abo dzieciaki się pobiją, jak to różnie się zdarzy... Dyć wesele od tego, bych zawziętość stajała i braterstwo a zgoda rosły między ludźmi!
— Choćby jeno na ten czas weselny, na dzień jeden!
— A jutro samo przyjdzie! Hej! nie uciekniesz przed dolą, chyba pod tę świętą ziemię; przyjdzie, za łeb ułapi, jarzmo4 na kark włoży, biedą popędzi i ciągnij, narodzie, a potem i krwią się oblewaj, swego bacz, z garści nie popuszczaj ni na to oczymgnienie, byś się pod koła nie zaplątał!
— Na braci Pan Jezus stworzył ludzi, a wilkami są la siebie!
— Nie wilkami, nie, to jeno bieda podjudza, kłyźni5 i jednych na drugich rzuca, że gryzą się jak te psy o gnat objedzony!
— Nie sama bieda, nie, zły to ćmę6 na naród rzuca, że nie rozeznają, co dobre, a złe!
— Prawda, prawda, i dmucha w duszę kiej w to zarzewie przygasłe, aż chciwość i złość, i wszystkie grzechy rozdmucha!
— Juści, któren głuchy jest na przykazania, ten ochotniej słucha piekielnej muzyki!
— Drzewiej7 nie tak bywało! Posłuch był, poszanowanie starszych i zgoda! (...)
— Jak pić, to już całą kwartą, jak się weselić, to już całą niedzielę. A masz, człowieku,' robotę? -pilno rób, kulasów nie żałuj i szczerze się przykładaj! A zdarzy się na ten przykład okazja - wesele, chrzciny albo i zamrze się komu — pofolguj sobie, odpoczywaj, obserwuj i uciechę miej! - A źle wypadnie - kobieta się zmarnuje, bydle ci zdechnie, pogorzel8 przyjdzie - wola boska, nie przeciw się, bo i cóż, chudziaku, poredzisz krzykaniem a płaczem? — nic; spokojności się ino zbędziesz, -że nawet to jadło pokrzywą ci się w gębie wyda! — Cierp przeto i dufaj w Panajezusowe miłosierdzie... Przyjdzie gorsze, kostucha ułapi cię za grdykę i w ślepie zajrzy — nie próbuj się wypsnąć9, nie twoja moc — bo wszystko jest w boskim ręku...
— Juści, kto tam wymiarkuje, kiej Jezus rzeknie: „Do tela twoje — od tela moje, człowieku".
— Tak to, tak! Górą, kiej to błyskanie, lecą boskie przykazy, a nikt, żeby ksiądz, żeby najmądrzejszy, ich nie przejrzy przódzi, aż padną na naród ziarnem dojrzałym!
— A ty, człowieku, masz tylko jedno wiedzieć — byś swoje robił i żył, jak przykazania święte nakazują, a przed się nie wyglądał... Pan Jezus wszystkim zasługi szykuje i wypłaci rzetelnie, co ino komu przypadnie...
— Tym ci polski naród stojał — to i tak ma być aż po wiek wieków. Amen! — A cierpliwością i bramy piekielne przemoże.
Tak sobie pogwarzali, gęsto przepijając, a każdy wypowiadał, co miał na sercu i co mu dawno ością stało w grdyce.
1 orzydla - klapy, kołnierze, wyłogi u odzienia mężczyzny,
2 raili - rozmaw iali żywo,
3 kiej gadzina spyszcze - gdy zwierzęta domowe zrobią szkodę w sadzie,
4 jarzmo -tu: ciężkie obowiązki,
5 kłyźni - skłóca,
6 ćma - ślepota.
7 drzewiej - dawniej,
8 pogorzel — pożar (spalenie domostwa),
9 wypsnąć - wymknąć się
Obraz Justyny i jej związku z Zenonem
Jak czytać lektury?| korepetycje-ogloszenia.pl | kontakt |