Czyż tylko piewcą staropolskiego świata był autor Pana Tadeusza? Czyż intencją jego było tylko uwielbienie? Oczywiście, że nie.
Zwróćmy uwagę na jeden choćby szczegół. Jakże się mówi w Księgach1 o przyczynie upadku Polski? Miał on być spowodowany jedynie i wyłącznie przez czynniki zewnętrzne. Oto trójca szatańska „umyśliła” zamordować jedyny w świecie niebałwochwalczy naród polski, uknowała więc zdradę i umęczyła naród cnotliwy i wierny Bogu. Upadek Polski zatem pokazano tam jako rezultat przemocy, diabelskie dzieło królów. Naród sam jest niewinną ofiarą. Tak by wynikało z Ksiąg narodu. Ale czytelnik Pana Tadeusza wie, że tamten pogląd, choć dawniejszy, [...] był jednak przejściowy; w poemacie bowiem mówi się nie mniej wyraźnie, że naród polski już był przed upadkiem chory, „już sam wewnątrz siebie czuł choroby zaród”, a zaraz potem słyszymy, że upadek jego był karą Bożą. […] Polska upadła w grzechu i przez grzech, z własnej winy.
Uważny czytelnik Pana Tadeusza bez trudu dojdzie, że według poety grzechem dawnej Polski było nie tylko uleganie cudzoziemszczyźnie, jakby wnosić można ze słów Podkomorzego. „Choroby zaród” był głębszy i groźniejszy, zresztą dawniejszy także.
[…] Z chorób, które trawiły dawną Rzeczpospolitą, dwie zwłaszcza, jednorodne zresztą, wskazał Mickiewicz wyraźnie w Panu Tadeuszu, jedną zaraz w tytule, drugą w samym rdzeniu akcji. Jedną z nich jest bezsilność prawa, drugą buta, rozpasanie indywidualizmu szlacheckiego. Jedno i drugie kulminuje w anarchizmie, w [...] szlacheckim anarchizmie.
Przyzwyczajeni do rzewnego odcienia, jaki w toku poematu ma powtarzany tam raz po raz przymiotnik „ostatni", nie dość może uważnie chwytamy podźwiek, jaki słowu temu nadano w tytule: Ostatni zajazd. Przynależny tu odcień znaczeniowy słowa odsłoni się uważnemu czytelnikowi w prawdziwym swym wyrazie, zwłaszcza kiedy weźmie pod uwagę komentarz, jakim poeta sam wyjaśniał ten termin i jak szacował oznaczone nim zjawisko historyczno-prawne. W tym kontekście jasne się staje, że jest to podźwiek nie rzewności: niestety, ostatni! ale otuchy i ulgi: nareszcie ostatni!
Poeta nieprzypadkowo, tym bardziej nie dla apoteozy, czyni zajazd jednym z węzłów akcji, a w okolicznościach jego podkreśla bezprawność, samowolę, zbrodnicze warcholstwo. Byłoby szkodliwym bałamuctwem przypuszczać, że poeta patrzy na zajazd jako na jeden z tych przejawów staropolskiego życia publicznego, którym, gdyby wystąpiły w czystej formie, należałby się szacunek. Nie, patrzył on na niego trzeźwo i surowo, rzeczywiście — jak już raz powiedziano — „uważał zajazd za najpotężniejszy objaw instynktów zgubnych dla społeczeństwa”, widział, że czynił on „jednostkę panem w państwie, oddawał w jej ręce rządy i wymiar sprawiedliwości, od jej widzimisię czynił zależnym spokój i bezpieczeństwo innych”. W przypisku do tytułu powiedział autor wyraźnie, co sądzi o tym raku trawiącym prawnopaństwowy organizm Polski; powołał tam złowrogie przykłady Zborowskiego, Stadnickiego, podkreślił „zepsucie publicznych obyczajów Rzeczypospolitej” i zaznaczył, że tylko na podłożu zepsucia taki zorganizowany wybryk samowoli utrzymać się mógł przez długie lata. Aż wreszcie zło się przesiliło, rozegra się oto przed nami zajazd „ostatni”. Ale zarazem stanie się on już źródłem wstrząsu moralnego, zawiązkiem odrodzenia.
Drugiego grzechu politycznego nie trzeba długo szukać; z niego wyrasta cała akcja poematu. Tragiczne starcie Stolnika z Jackiem Soplicą unaocznia nam, do jakich to nieszczęść dochodziło, gdy wśród szlachty polskiej padła buta na butę, gdy na wąskiej kładce życia zaszły sobie drogę dwie niczym nie uhamowane, dumą roznoszone jednostki. Przerost i zwyrodnienie indywidualizmu, anarchiczna pycha — oto zło w ciele dawnej Rzeczypospolitej równie groźne, jak zanik szacunku dla sprawiedliwości.
1 Księgi pielgrzymstwa i narodu polskiego - utwór poetycki, broszura publicystyczna o charakterze politycznym napisana przez Adama Mickiewicza i wydana w grudniu 1832 roku w Paryżu.
Fragment tekstu pochodzi ze wstępu do Pana Tadeusza w wydaniu Biblioteki Narodowej
Obyczajowość i moda romantyczna
Pan Tadeusz - krótkie opracowanie
Inny Jacek Soplica
Grób Agamemnona (Juliusz Słowacki)
Obraz Justyny i jej związku z Zenonem
Jak czytać lektury?| korepetycje-ogloszenia.pl | kontakt |