
Gatunek literacki: epos [gł. cecha eposu: losy bohaterów przedstawione są na tle ważnych dla całego narodu wydarzeń historycznych]
Czas i miejsce akcji: lata 1811-1812 – po rozbiorach, gdy państwo polskie nie istnieje, Polacy oczekują na wyzwoliciela Napoleona, w 1812 Napoleon idzie na Moskwę (wraca pokonany, ale o tym w utworze nie ma ani słowa, to opisał Słowacki we własnych fragmentach „Pana Tadeusza”) akcja rozgrywa się w szlacheckim majątku – Soplicowie (oraz w jego okolicach, m.in. zamek Horeszki, Dobrzyn), pora roku jest trudna do określenia – jest jednocześnie wiosna, lato i jesień (w wazonie stoją fiołki i astry) – to świadomy zabieg, czas się zatrzymał, jest ciepło, pięknie i miło – tak, jak we wspomnieniach być powinno. Dzięki retrospekcjom poznajemy też wydarzenia wcześniejsze (historia Jacka Soplicy – tło: czasy 3 V 1791 i Targowicy 1792).
Bohaterowie: Jacek Soplica, Sędzia, Tadeusz, Zosia, Telimena, Hrabia, Gerwazy (i inni, brak gł. bohatera – boh. jest szlachta)
Temat: obraz polskiej szlachty - sarmatyzm, patriotyzm, historia Jacka Soplicy, miłość Tadeusza i Zosi, spór o zamek, Telimeny poszukiwanie męża, ostatni zajazd na Litwie, powstanie na Litwie
Główne wątki:
1. Spór o zamek i zajazd - między Horeszkami i Soplicami, którzy dostali po Targowicy część ziem Stolnika Horeszki. Po latach zjawia się daleki krewny Horeszki - Hrabia, któremu spodobał się zamek. Toczy się o zamek proces. Młody romantyczny Hrabia, który chce załatwić spór polubownie, ulega namowom kłótnika Gerwazego (który nienawidzi Sopliców od czasu, gdy Jacek Soplica zastrzelił jego pana – Stolnika), aby zaniechać procesu i odebrać zamek siłą. Hrabia zgadza się na ten plan. Gerwazy zwołuje szlachtę okoliczną i dochodzi do zajazdu (szlachta napada na Spolicowo, ale że Hrabia chce uniknąć rozlewu krwi, szlachta zabija tylko zwierzęta, je i upija się). Ostatecznie spór zakończył ślub Tadeusza (syna Jacka Soplicy) i Zosi (córki Ewy Horeszkówny).
Opis sporu o zamek:
O dwa tysiące kroków zamek stał za domem, / Okazały budową, poważny ogromem, / Dziedzictwo starożytnej rodziny Horeszków; / […] Zamku żaden wziąść nie chciał, bo w szlacheckim stanie / Trudno było wyłożyć koszt na utrzymanie; / Lecz Hrabia […] / Panicz bogaty, krewny Horeszków daleki, / Przyjechawszy z wojażu upodobał mury, / Tłumacząc, że gotyckiej są architektury; / Choć Sędzia z dokumentów przekonywał o tem, / Że architekt był majstrem z Wilna, nie zaś Gotem. / Dość, że Hrabia chciał zamku, właśnie i Sędziemu / Przyszła nagle taż chętka, nie wiadomo czemu. / Zaczęli proces w ziemstwie, potem w głównym sądzie, / W senacie, znowu w ziemstwie i w guberskim rządzie; / Wreszcie po wielu kosztach i ukazach licznych / Sprawa wróciła znowu do sądów granicznych.
Młody Hrabia daje się Gerwazemu namówić na zorganizowanie zajazdu:
Plan twój gotycko-sarmacki / Podoba się mi lepiej niż spór adwokacki. / Wiesz co? Na całej Litwie narobim hałasu / Wyprawą niesłychaną od dawnego czasu. / I sami się zabawim. Dwa lata tu siedzę, / Jakąż bitwę widziałem? z chłopami o miedzę.
Ksiądz Robak ma dość kłótni o zamek:
Opis zajazdu, szlachta dokonuje rozboju:
Szlachta głodna plądruje, zabiera, co może. / Kropiciel, stanowisko zająwszy w oborze, / Jednego wołu i dwa cielce w łby zakropił, / A Brzytewka im szablę w gardzielach utopił. / Szydełko równie czynnie używał swej szpadki, / Kabany i prosięta koląc pod łopatki. / Już rzeź zagraża ptastwu. Czujne gęsi stado, / [...] Darmo gęga o pomoc […] / Ale rzeź najstraszniejsza, chociaż najmniej krzyku, / Między kurami. Młody Sak wpadł do kurniku / I z drabinek, stryczkami łowiąc, ciągnie z góry / Kogutki i szurpate i czubate kury; / Jedne po drugich dusi i składa do kupy, / Ptastwo piękne, karmione perłowemi krupy. / Niebaczny Saku, jakiż zapał cię unosi! / Nigdy już odtąd gniewnej nie przebłagasz Zosi.
2. Miłość nieszczęśliwa, romantyczna i spełniona – miłość nieszczęśliwa to miłość Jacka Soplicy do córki Stolnika Horeszki, Ewy. Stolnik nie dał Jackowi Ewy, gdyż uważał, że ten jest zbyt biedny. Jacek z rozpaczy ożenił się z pierwszą lepszą kobietą, ale nie było to szczęśliwe małżeństwo. Urodził mu się syn Tadeusz, ale żona zmarła. Jacek, pragnąć zemsty, zastrzelił Stolnika (gdy jego zamek atakowali Moskale). Miłość romantyczna to nie tylko miłość nieszczęśliwsza, ale z definicji nieodwzajemniona lub też taka, która nie może doprowadzić do małżeństwa. O takiej miłości marzy romantyczny Hrabia i mówi Tadeusz w rozmowie z Telimeną (z którą nie chce się żenić!). Miłość spełniona („nieromantyczna") to miłość Tadeusza i Zosi, która kończy się małżeństwem.Hrabia chce się zakochać romantycznie i nieszczęśliwie, najlepiej w córce wroga:
Szkoda, że ten Soplica stary nie ma żony, / Lub córki pięknej, której ubóstwiałbym wdzięki; / Kochając i nie mogąc otrzymać jej ręki, / Nowa by się w powieści zrobiła zawiłość: / Tu serce, tam powinność! tu zemsta, tam miłość!
Romans Telimeny i Tadeusza: Gdy mnie kochasz, mój drogi, czyż możesz mnie rzucić? / Tobie oddałam serce, oddam ci majątek, / Pójdę za tobą wszędzie; każdy świata kątek / Będzie mnie z tobą miły! […] Tadeusz, wydarłszy się z objęcia przemocą: / "Jak to? - rzekł - czyś z rozumu obrana? gdzie? po co? […] "To my się pobierzem" - / Rzekła mu Telimena. "Nie, nigdy! - zawoła / Tadeusz. Ja żenić się nie mam teraz zgoła / Zamiaru ni kochać się - fraszki! dajmy pokój! / Proszę cię, moja droga, rozmyśl się! Uspokój! / Ja jestem tobie wdzięczen, ale niepodobna / Żenić się, kochajmy się, ale tak - z osobna.
3. Wątek narodowo – wyzwoleńczy (patriotyczny) i sarmacki – to przewijające się informacje o zbliżającej się wojnie z Moskalami i nadzieje na wyzwolenie Polski spod jarzma zaborcy dzięki Napoleonowi. Istotnym czynnikiem staje się próba wywołania powstania na Litwie, której podejmuje się ksiądz Robak. Szlachta rozumie słowa Robaka opacznie i zajeżdża Soplicowo. Mickiewicz ukazuje też wady polskiej szlachty – kłótliwość, pieniactwo, głupotę, zaściankowość, ale robi to z przymrużeniem oka. To, co pisarze oświeceniowi (np. Ignacy Krasicki) bezlitośnie piętnowali, w czasach romantycznych zostało zrehabilitowane. Sarmatyzm w romantyzmie pokazywany jest tak, żeby się z niego pośmiać, powspominać z rozrzewnieniem, niekoniecznie się nim gorszyć. Największym kłótnikiem i warchołem jest Gerwazy, który dla prywatnej zemsty wzywa do zajazdu (samosądu). Ważniejsze ja mam sprawy niż godzić pieniaczy, / Ale jeszcze raz zgodzę". / "Zgodzić? Cóż to znaczy! / A idźże mi Waść wreszcie z tą zgodą do licha! - / Przerwał Sędzia, tupnąwszy nogą. - […] / Wiedz Wasze, że Soplice nie zwykli się godzić; / Gdy pozwą, muszą wygrać: nieraz w ich imieniu / Trwał proces, aż wygrali w szóstym pokoleniu. […] Od dzisiaj nie ma zgody; nie ma, nie ma, nie ma! / (I krzycząc chodził, tupał nogami obiema). / Prócz tego za wczorajszy niegrzeczny uczynek / Musi mnie deprekować, albo pojedynek!"
Sarmata Gerwazy nawawia do zajazdu, rozboju i łamania prawa:
Obyczajowość i moda romantyczna
Dawność osądzona - o wadach szlachty
Inny Jacek Soplica
Grób Agamemnona (Juliusz Słowacki)
Obraz Justyny i jej związku z Zenonem
Jak czytać lektury?| korepetycje-ogloszenia.pl | kontakt |