Izabela Łęcka - arystokratka

”Wzrost więcej niż średni, bardzo kształtna figura, bujne włosy blond z odcieniem popielatym, nosek prosty, usta trochę odchylone, zęby perłowe, ręce i stopy modelowe”.

Arystokratka, lat dwadzieścia pięć, chowana pod kloszem, nie zna i nie rozumie świata, zna salony i życie schodzące na zabawach. Stworzona do flirtu, podróży, łamania serc kawalerów i konkurowania z innymi kobietami o palmę pierwszeństwa.


Kto krytykuje Izabelę Łęcką?

czyli o kobietach w "Lalce"

Próżna zapatrzona w siebie femme fatale, która do upadku doprowadziła zakochanego w niej bez pamięci Wokulskiego; wyrachowana egoistka, która na małżeństwo zdecydowała się tylko dla materialnych korzyści; leniwa, zepsuta i pusta arystokratka; kobieta zimna i niezdolna do miłości - oto lista licznych i najczęściej powtarzających się zarzutów pod adresem Izabeli. Od pokoleń (wiem, bo pytałam) licealiści bezmyślnie powtarzają te niezmienne opinie. I jakoś nikt nawet nie myśli o tym, żeby jeszcze raz przeanalizować zarzuty i po raz kolejny - tym razem bez korzystania z utartego schematu szkolnych interpretacji oraz bryków pełnych uogólnień - ocenić postać nielubianej arystokratki.

Młodzież szkolna, nauczyciele (?) i różni inni, chcący zarobić na pisaniu bryków, charakterystyk i streszczeń, tudzież ci, dzielący się swoją wiedzą i radosną twórczością zupełnie bezinteresownie, mnóstwo stron i forów internetowych zapełnili niewyszukanymi epitetami pod adresem naszej bohaterki. Wynotowałam ich całą długą listę. Te najczęściej się powtarzające zamieściłam we wstępie, perełki typu "przecież mogła pracować", "sama nie zarabia pieniędzy, lecz świetnie je wydaje" czy też "miała ograniczone horyzonty" zostawiam sobie na deser. A teraz zapraszam w podróż po świecie Izabeli Łęckiej.

Co może kobieta?

Mamy rok 1878. Królestwo Polskie w zaborze rosyjskim. Druga połowa XIX wieku. Świat wygląda zupełnie inaczej niż teraz - nie dlatego, że nie ma jeszcze samolotów, spódniczek mini i telefonów komórkowych, ale dlatego że kobiety nie są lekarkami, prawniczkami czy też architektami. Ba - one nie mają nawet matury. Pierwsze gimnazjum żeńskie na ziemiach polskich powstaje dopiero w 1896 roku - to sześć lat po tym, jak ukazała się "Lalka". O kobietach mówi się, że "niczego ponad miarę uczyć się nie powinny", a kobiety wykształcone uważane są za niemoralne. W związku z tym, że nie mają wykształcenia, nie są w stanie zapracować na swoje utrzymanie. Byt zapewnia im małżeństwo. Ich powołaniem jest wychowywanie dzieci i bycie gospodynią. O tym, czy kobieta może podróżować, uczyć się, bronić się w sądzie - decyduje mąż. Kobieta przez prawo traktowana jest na równi z dzieckiem. Praktycznie nie ma prawa do rozwodu (może go dostać tylko jeśli mąż sprowadza kochankę do domu), a jeśli się rozwiedzie, to dzieci zawsze zostają z ojcem. Nie może mieszkać oddzielnie i nie może zarządzać własnym majątkiem. Jest we wszystkim zależna od mężczyzny. Jest zupełnie niesamodzielna. Jest ubezwłasnowolniona.

Mickiewicz, Słowacki i inni romantycy podziwiali i opisywali kobietę idealną, kobietę anioła, ale ten anioł zamknięty był w klatce. W czasach pozytywizmu klatka była tak samo mocna, jak za czasów romantyków, może tylko kobiety były jej bardziej świadome, a ich działania na rzecz wyzwolenia spod jarzma kultury i tradycji oraz na rzecz uniezależnienia się od mężczyzn były bardziej zdecydowane. Hasła emancypacji podjęli różni znani i szanowani tamtych czasów, np. John Mill, który wraz z żoną Harriet napisał "Poddaństwo kobiet" - jedną z najważniejszych krytyk nierówności płci. Na ziemiach polskich kwestią emancypacji zajmowały się m.in. dwie pisarki tamtych czasów - Eliza Orzeszkowa i Maria Konopnicka. Tak o byciu kobietą w czasach pozytywizmu pisze ta pierwsza:

"Powtarzają wszyscy, że kobieta równym jest mężczyźnie człowiekiem. Pojęcie to jednak istnieje tylko w teorii, a w zastosowaniu kobieta zawsze zostaje istotą ludzką wprawdzie, ale niepełnoletnią, naturą swoją więcej zbliżona do kwiata, lalki, anioła niż do człowieka."

I mimo że ten fragment "Kilku słów o kobietach" znalazł się w chyba każdym podręczniku do pozytywizmu - ani uczniowie, ani nauczyciele nie robią z niego użytku przy odczytywaniu "Lalki". Licealiści oceniający Izabelę według współczesnych kryteriów, nie rozumiejąc jej prawdziwej sytuacji, jej upośledzenia jako kobiety i niemożności zarówno pracy, nauki, jak i zrezygnowania z zamążpójścia, potępiają i krytykują większość jej cech i decyzji.

Zarzuty stawiane Izabeli

Izabela - piszą - "jest wyrachowana, bo decyduje się na małżeństwo z rozsądku", małżeństwo z człowiekiem, którego nie kocha. Ona przecież nie ma żadnego wyjścia. Nie kocha żadnego ze swoich konkurentów, ale nie może dłużej pozostać panną, gdyż bez nagłego zastrzyku gotówki ona i jej rodzina poumierają z głodu. Pomijam fakt, że w XIX wieku małżeństwo z rozsądku to chleb powszedni, szczególnie w wyższych sferach. Izabela więc niczym nie rożni się pod tym względem od przeciętnej arystokratki. A na decyzję Izabeli można spojrzeć z innej strony - mimo niechęci do Wokulskiego - zgodziła się na małżeństwo, by uratować w ten sposób rodzinę od bankructwa. Była to jej pierwsza prawdziwie heroiczna decyzja w życiu. Nie chodziło tu przecież o zakup nowej sukni, ale o całe jej przyszłe życie. Gdy na podobny krok w "Zbrodni i karze" decyduje się Dunia Raskolnikow, podziwiamy jej postępowanie - oto kobieta, kochająca siostra i córka, która za cenę własnego szczęścia i życia z podłym mężczyzną - Łużynem - chce ocalić rodzinę.

Izabela "jest leniwa, bo nie pracuje". Ale któraż z kobiet pozytywizmu miała możliwość realizacji hasła kultu pracy? Chyba tylko chłopka, która była tak samo uprawniona do pracy w polu, co jej mąż. Ani mieszczanka, ani arystokratka nie miały możliwości pracy za godziwą zapłatę. Owszem, mogły pracować charytatywnie, mogły dorabiać lekcjami łaciny, angielskiego, gry na pianinie, ale pieniądze z tego były bardzo marne. Na to, by któraś z nich została lekarką albo prawniczką, nie było najmniejszej szansy. Jedyna nasza wynalazczyni - Maria Skłodowska - swoją pasję musiała realizować za granicą, gdyż w Polsce nie było miejsca dla kobiet wykształconych. Niektóre z bohaterek - takie jak Maria z "Lalki" czy Sonia ze "Zbrodni i kary" - zmuszone były zarabiać prostytucją. Tylko i wyłącznie ten zawód zapewniał kobiecie jakie takie pieniądze. Co zabawne - i Maria, i Sonia próbowały zarabiać szyciem, ale jak mówiła Wokulskiemu Maria "z ośmiu rubli na miesiąc nikt nie wyżyje". Czy licealiści, pisząc "mogła pracować" myśleli właśnie o takiej pracy?

Izabela "jest płytka i ma ograniczone horyzonty", bo nie jest tak inteligentna jak bohaterowie-mężczyźni - Ochocki, Wokulski... A gdzie miała te horyzonty poszerzyć, jeśli uczyć mogła się tylko tańca i salonowej konwersacji, uniwersytety i gimnazja przed kobietami drzwi zatrzaskiwały z hukiem, a świat wciąż powtarzał, że aby być dobrą żoną i matką, to nauką się lepiej nie interesować?

Izabela "jest próżna i zapatrzona w siebie", bo myśli tylko o tym, żeby pięknie wyglądać na salonach. Tak się akurat składa, że jednym z zdań kobiety w XIX wieku było - zacytuję Orzeszkową - "wyobrażanie w ludzkości piękna i sfery idealnej". Izabela wspaniale wywiązywała się z tego zadania. Była ozdobą salonów, piękną, uśmiechniętą, skorą do flirtów panną. Właśnie taką chcieli ją widzieć mężczyźni i właśnie taka była. Jako kobieta była idealnym produktem swojej epoki - nie za mądra, nie za inteligentna, nie miała świadomości kim jest i w jakim świecie żyje i dlatego łatwiej było nią pokierować - jej rodzinie, jej przyszłemu mężowi. Za mąż wychodzić nie chciała, ale wiedziała, że jest to koniecznością. Może gdyby żyła w dzisiejszych czasach, mogłaby skończyć szkołę, znaleźć pracę i zmieniać mężczyzn jak rękawiczki - wedle upodobania. Byłaby wtedy kobietą niezależną. Ale niekoniecznie - próżną, wyrachowaną i zimną.
brak komentarzy
dodaj komentarz »

podobne teksty

Lalka - krótkie opracowanie
Autor na początku chciał powieść zatytułować „Trzy pokolenia”. Wybrał tytuł „Lalka” odnoszący się do procesu o lalkę (baronowa Krzeszowska oskarżyła o kradzież lalki panią Stawską)
czytaj »
 
Bohaterowie ”Lalki” o kobietach:
Dla mężczyzny kochającego kobieta jest świętością jak ołtarz. Słusznie czy niesłusznie, ale tymczasem tak jest.
czytaj »
 
Wokulski o kobietach
”Uznajesz pan, że kobiety są równe mężczyznom czy nie?” - Takie pytanie zadaje Wokulskiemu pani Wąsowska. Takie pytanie w XIX wieku zadawało sobie wiele kobiet, dotkliwie odczuwających wielką nierówność. Zobaczmy, co pisała na ten temat Eliza Orzeszkowa:
czytaj »
 
Maria (Marianna) - prostytutka z biedoty miejskiej
Dziewiętnastoletnia prostytutka, którą Wokulski widzi w kościele. Dziewczyna daje na ofiarę i rozdaje jałmużnę biedakom. (Do tacy podeszła młoda, uróżowana dziewczyna. Położyła srebrną czterdziestówkę, ale nie śmiała dotknąć krzyża. Klęczący obok z niechęcią patrzyli na jej aksamitny kaftanik i jaskrawy kapelusz.) Wokulski przyprowadza ją do domu i oferuje miejsce u sióstr magdalenek, gdzie mogłaby nauczyć się szyć, skończyć z prostytucją. Dziewczyna przyjmuje pomoc. Wokulski zaraz po tym w rozmowie z Rzeckim, nazywa ją bydlęciem. Po dwóch miesiącach, kiedy Maria umie już szyć, Wokulski znajduje jej pokój, oferuje maszynę i pożycza pieniądze na rozpoczęcie nowego życia. Gdy zechciał się z nią ożenić Węgiełek, Wokulski dał jej 500 rubli posagu.
czytaj »
 
Katarzyna Hopferówna - mieszczanka
Córka Hopfera, w którego winiarni za młodu (do roku 1861, czyli do momentu, gdy miał 28-29 lat) pracował Wokulski. Była w nim zakochana. Gdy Wokulski zaczął pracować w sklepie Mincla, Kasia potrafiła kilka razy dziennie przyjść tam po zakupy, mimo że inne sklepy miała o wiele bliżej domu. Wokulski nigdy nie zwracał uwagi na to, że darzyła go takim uczuciem. Jako rzecz naturalną traktował, że czasem przyszyła mu oberwany guzik do płaszcza czy też podrzuciła kwiatek przez okno.
czytaj »
 

najnowsze teksty

Obyczajowość i moda romantyczna
romantyzm
Obyczajowość i moda romantyczna
Młodzi romantycy pozowali więc na Byronów i Werterów, marzyli o niezwykłych czynach i przygodach, o złożeniu życia dla ojczyzny, o pośmiertnej sławie itd. Uczucia swoje stylizowali według nieszczęśliwej miłości romantycznych kochanków, gardzili prozą życia codziennego, ulegali wpływom mody również w zakresie stroju i uczesania.
 
Rozmowa Witolda z Benedyktem
Nad Niemnem
Rozmowa Witolda z Benedyktem
Obowiązkowy do matury fragment powieści Elizy Orzeszkowej ”Nad Niemnem” (pozytywizm), rozmowa Witolda z Benedyktem
 
Lalka - krótkie opracowanie
Lalka
Lalka - krótkie opracowanie
Autor na początku chciał powieść zatytułować „Trzy pokolenia”. Wybrał tytuł „Lalka” odnoszący się do procesu o lalkę (baronowa Krzeszowska oskarżyła o kradzież lalki panią Stawską)
 
Czesław Miłosz o “Panu Tadeuszu”
Pan Tadeusz
Czesław Miłosz o “Panu Tadeuszu”
Wbrew pozorom, a także wbrew świadomym zamiarom autora, “Pan Tadeusz” jest poematem na wskroś metafizycznym, to znaczy jego przedmiotem jest rzadko dostrzegany w codziennie nas otaczającej rzeczywistości ład istnienia jako obraz (czy odbicie w lustrze) czystego Bytu.
 
Dawność osądzona - o wadach szlachty
Pan Tadeusz
Dawność osądzona - o wadach szlachty
Z chorób, które trawiły dawną Rzeczpospolitą, dwie zwłaszcza, jednorodne zresztą, wskazał Mickiewicz wyraźnie w Panu Tadeuszu, jedną zaraz w tytule, drugą w samym rdzeniu akcji. Jedną z nich jest bezsilność prawa, drugą buta, rozpasanie indywidualizmu szlacheckiego. Jedno i drugie kulminuje w anarchizmie
 

zobacz też

Rodion Raskolnikow

szukaj



epoki

lektury

wiersze

tematy wypracowań maturalnych

czytanie ze zrozumieniem

wskazówki

polski - Wrocław

cytat tygodnia

Hej, za rok matura!

dla Maturzysty w Selkar.pl


selkar.pl

"Już za rok matura
Czy uda się ją zdać?


selkar.pl
"Lalka" z opracowaniem


selkar.pl

Język polski materiały dla
maturzysty z płytą CD


selkar.pl

Pakiet maturalny


selkar.pl

M jak matura. Motywy literackie


selkar.pl

"Zbrodnia i kara" 
opracowanie+audiobook
korepetycje-ogloszenia.pl kontakt
korepetycje z polskiego