Opis aborcji Justyny
Znów jej się to przypomniało, jak poszła do tej akuszerki na ulicę Mostową, zaraz parę domów od końca Świętojańskiej blisko dworca. Mieszkała w czerwonym ceglanym domu. Była tam kuchenka i pokój. Kuchnia była pierwsza i tam spała ona z mężem i trzema chłopcami, a w pokoju miała chore. Ale jak Justyna tam leżała, to żadnej drugiej chorej nie było. Matka tej kobiety gotowała im jeść i zamiatała pokój.
Opowiadała Justynie, że przed nią ostatnia chora była to bogata panna, co nawet nie miała szesnastu lat. W wielkim ukryciu ją tam przywiózł ze wsi jej rodzony wuj, co miał żonę i dzieci, a ona u nich mieszkała.
Zaraz jak tam przyszła, akuszerka kazała wejść Justynie na duży stół i na samym brzegu się położyć, i przyniosła z kuchni na półmisku jakieś druty i szczypce, i czekała przez chwilę, aż wystygną. Bieda tam była, ale bardzo dbali, żeby wszystko było czyste. Wieczorem przychodził mąż tej kobiety, kolejarz, który często pił, i wtedy były w tej kuchni hałasy. W ciemności otwierały się drzwi od kuchni i na palcach cicho wchodziła stara kobieta. Widocznie się tu chowała przed zięciem, może mu zawadzała i o nią żonie tak dokuczał. To były najgorsze dni w życiu Justyny od śmierci matki.
Po tym, co tamta jej na stole zrobiła, Justyna leżała w nocy, nie wiedząc, co się w niej odbywa, aż ją chwyciły bóle. Krzyczała, ale tamta zaraz przyszła, żeby przestała, że zgubi ją i siebie. Przestała krzyczeć, przeleżała cicho parę godzin, aż wszystko ustało. I wtedy nad ranem, jak się poruszyła, bez żadnego bólu, bez niczego takiego poczuła, że to malutkie z niej wyszło. Leżała tam jeszcze przez dwa tygodnie, ale co z nią było, mało pamiętała. Przychodził doktor, miała gorączkę, różne rzeczy z nią robili. Kiedy wyszła stamtąd, nie była jeszcze całkiem zdrowa, jednak powoli się poprawiła i w jesieni mogła już pracować u Torucińskiego. Ale myśl o tym dziecku została już w niej na zawsze.
Gdy tak siedziała na łóżku i wspominała swoje sprawy, zastukał Zenon.
podobne teksty
Obraz Justyny i jej związku z ZenonemAnalizując podane fragmenty powieści Zofii Nałkowskiej Granica, przedstaw obraz Justyny i jej związku z Zenonem w oczach różnych bohaterów powieści. W kontekście całej powieści wyjaśnij, jakie konsekwencje wynikają z zestawienia odmiennych spojrzeń na bohaterów i relacje między nimi.
Wątki GranicyWątki ”Granicy” Zofii Nałkowskiej: Zenon i Elżbieta, Zenon i Justyna, Zenon i rodzice (Walerian i pani Żańcia), Elżbieta i matka, Cecylia Kolichowska i rodzina (mężowie, syn Karol, Elżbieta), Kariera Zenona Ziembiewicza, motyw kamienicy i mieszkańców, aborcja Justyny i jej szaleństwo, ksiądz Czerlon.
Wątek romansu Justyny Bogutówny i Zenona Ziembiewicza„Panicz”, bezmyślnie ulegając instynktom, zaciągnął do łóżka dziewczynę – dziewiętnastoletnią córkę kucharki. Ot tak, żeby rozproszyć nudę. Po prostu ją wykorzystał, a ona była na tyle naiwna, że myślała, że może coś z tego będzie. Ale nie było.
Łucja PosztraskaŁucja Posztraska – kiedyś przyjaciółka Kolichowskiej. Niestety, wyszła za mąż za Posztraskiego i cierpiała przez niego nędzę. Ale nigdy nie traciła dobrego humoru. Była optymistką. Naiwna, wciąż tłumaczyła i rozgrzeszała swojego męża, który nie był tego w ogóle wart.
najnowsze teksty
romantyzmObyczajowość i moda romantycznaMłodzi romantycy pozowali więc na Byronów i Werterów, marzyli o niezwykłych czynach i przygodach, o złożeniu życia dla ojczyzny, o pośmiertnej sławie itd. Uczucia swoje stylizowali według nieszczęśliwej miłości romantycznych kochanków, gardzili prozą życia codziennego, ulegali wpływom mody również w zakresie stroju i uczesania.
LalkaLalka - krótkie opracowanieAutor na początku chciał powieść zatytułować „Trzy pokolenia”. Wybrał tytuł „Lalka” odnoszący się do procesu o lalkę (baronowa Krzeszowska oskarżyła o kradzież lalki panią Stawską)
Pan TadeuszCzesław Miłosz o “Panu Tadeuszu” Wbrew pozorom, a także wbrew świadomym zamiarom autora, “Pan Tadeusz” jest poematem na wskroś metafizycznym, to znaczy jego przedmiotem jest rzadko dostrzegany w codziennie nas otaczającej rzeczywistości ład istnienia jako obraz (czy odbicie w lustrze) czystego Bytu.
Pan TadeuszDawność osądzona - o wadach szlachtyZ chorób, które trawiły dawną Rzeczpospolitą, dwie zwłaszcza, jednorodne zresztą, wskazał Mickiewicz wyraźnie w Panu Tadeuszu, jedną zaraz w tytule, drugą w samym rdzeniu akcji. Jedną z nich jest bezsilność prawa, drugą buta, rozpasanie indywidualizmu szlacheckiego. Jedno i drugie kulminuje w anarchizmie