Opis aborcji JustynyZnów jej się to przypomniało, jak poszła do tej akuszerki na ulicę Mostową, zaraz parę domów od końca Świętojańskiej blisko dworca. Mieszkała w czerwonym ceglanym domu. Była tam kuchenka i pokój. Kuchnia była pierwsza i tam spała ona z mężem i trzema chłopcami, a w pokoju miała chore. Ale jak Justyna tam leżała, to żadnej drugiej chorej nie było. Matka tej kobiety gotowała im jeść i zamiatała pokój.
Wątek romansu Justyny Bogutówny i Zenona Ziembiewicza„Panicz”, bezmyślnie ulegając instynktom, zaciągnął do łóżka dziewczynę – dziewiętnastoletnią córkę kucharki. Ot tak, żeby rozproszyć nudę. Po prostu ją wykorzystał, a ona była na tyle naiwna, że myślała, że może coś z tego będzie. Ale nie było.